Fajerwerki - Sylwester bez fajerwerków
Ja i mój mąż zostaliśmy zaproszeni na sylwestra do Naszych znajomych, którzy mają duży dom i co roku robią taką imprezę. Zapraszają zawsze pełno gości, jest dobre jedzenie, fajna muzyka, dużo fajnych ludzi, z którymi dobrze można się bawić. I w tym roku też tak było zaplanowane. Miały być pokazy sztucznych ogni, piękne pokazy pirotechniczne, wyśmienite jedzenie, super muzyk, który ma zabawiać nas do białego rana. Dzień przed imprezą poszłam do fryzjera i do kosmetyczki, mój mą poszedł kupić sobie garnitur, aby jakoś wyglądać, bo jak taka impreza to trzeba się porządnie ubrać. Ja miałam piękną kreację z wesela mojej córki, które też w tym roku było i nie musiałam nic kupować. Gdy był dzień sylwestra zaczęliśmy szykować się z mężem tak o godzinie 17, a sylwester był na 20. Mieliśmy blisko więc przeszliśmy się do nich. gdy weszliśmy do środka pięknie wystrojona sala, tłumy ludzi no i oczywiście gospodarze witający w przejściu. Wszystko było by świetnie gdyby nie to, że Państwo zapraszający zapomnieli kupić sztuczne ognie i
Fajerwerki aby był świetny sylwester. Ale to nic i tak świetnie się bawiliśmy i gdy była północ poszliśmy oglądać pokazy sąsiadów obok.